Podsumowanie działań Powiatowego Inspektoratu Sanitarno-Epidemiologicznego w Jeleniej Górze było m.in. tematem posiedzenia Zarządu Powiatu, prowadzonego przez Starostę, Annę Konieczyńską.

- Gdybyśmy chcieli omawiać statystyki, to mogę powiedzieć, że przez rok pracownicy Stacji przeprowadzili ponad 4.600 badań, pobrali ponad 3.040 próbek artykułów żywnościowych, sprawdzili stan sanitarny w ponad 500 zakładach pracy Powiatu i Miasta, itp. – powiedziała Ewa Czyżewska, dyrektor Inspektoratu. – Ale z punktu widzenia mieszkańców są sprawy może nie aż tak istotne dla statystyki, ale nadzwyczaj ważne dla samopoczucia.

Z tych spraw z pewnością jedna jest wielce optymistyczna. Po latach starań o poprawę czystości wody dziś mieszkańcy miasta i powiatu mogą ją pić wręcz z kranów bez większych obaw, że spowoduje to sensacje żołądkowe, albo i coś gorszego. – Woda z ujęć komunalnych w mieście i powiecie jest dobra i bardzo dobra – mówiła E. Czyżewska. – Niezależnie od systematycznych badań jej jakości, jakich dokonujemy w laboratorium naszej Stacji, także producenci wody mają własne, wewnętrzne laboratoria i z niezwykłą uwagą monitorują i przestrzegają standardów.

Faktem jest, że ta opinia dotyczy ujęć komunalnych, a nie wody pitnej z prywatnych ujęć i studni, bowiem jakość wody w nich nie podlega ustawowemu obowiązkowi badań przez PSS-E. Laboratoria na życzenie zainteresowanych mogą podjąć takie badania za niewysoką odpłatnością, ale spożywanie takiej wody jest prywatną sprawą właściciela ujęcia. Jeśli jest ostrożny – drąży studnię na głębokość co najmniej 10 m, gdzie przesiąkanie wód opadowych, czy chemii stosowanej do upraw nie jest większym

- Badamy dziesiątki innych zjawisk – powiedziała E. Czyżewska – m.in. także nalepki na art. spożywczych pod kątem zgodności treści zapisów ze składem towarów. I nie tylko spożywczych, ale też kosmetycznych, bo firmy wytwórcze wprowadzają na rynek swoje towary, które niekiedy mogą być „alergogenne”.

Jeleniogórska Stacja działa w pełnym systemie, powiązana z wszystkimi innymi stacjami na terenie kraju. Oznacza to, że Główny Inspektor Sanitarny, dzieląc zadania kontrolne między poszczególne jednostki, dzieli też później wyniki między wszystkie polskie stacje. Wadliwy bądź szkodliwy wyrób – spożywczy, kosmetyczny i in. – wykryty w Białej Podlaskiej jest wycofywany także ze sklepów w Jeleniej Górze w wyniku błyskawicznego przekazywania takiej informacji. – Zdarzały się takie przypadki – powiedziała dyrektor – m.in. z kilkoma rodzajami kosmetyków, w tym kremu do rozjaśniania skóry, czy lakierów do paznokci, ale to są incydenty z roku na rok rzadsze.

E. Czyżewska zdemontowała też informację, że wizyta kontrolerów sanitarnych oznacza lawinę mandatów dla pracowników kolejnych instytucji. – Chcemy wpływać skutecznie na poprawę stanu higieny, ale właśnie dlatego wydajemy decyzje, które mają radykalnie zmienić sposób postępowania, albo stan, a mandaty nakładamy tylko w wyjątkowych okolicznościach, kiedy postępowanie jest rażąco niewłaściwe, lub nie ma poprawy po naszej poprzedniej kontroli. Żeby nie być gołosłowną – przez cały ubiegły rok, przy tysiącach przeprowadzonych kontroli mandaty nałożyliśmy tylko w ok. 60 przypadkach i na niewielką, łączną kwotę niespełna 15 tys. zł. Jak widać – jest to ułamkowa wielkość w relacji z zakresem i liczbą kontroli.

Jelenia Góra, 11 maja 2015 r.